Artykuł sponsorowany

Kiedy filtracja zewnętrzna oleju hydraulicznego pomaga, a filtr w maszynie nie wystarcza

Kiedy filtracja zewnętrzna oleju hydraulicznego pomaga, a filtr w maszynie nie wystarcza

Maszyny budowlane czy rolnicze nagle tracą płynność działania – siłowniki szarpią, ciśnienie spada, a pompę słychać coraz głośniej. Mimo regularnej wymiany filtrów w układzie hydraulicznym problem nie znika. Standardowy filtr roboczy wychwytuje duże cząstki stałe powyżej 10–25 μm, takie jak opiłki metalu, pył czy resztki uszczelek, ale pomija wodę, drobne osady i zanieczyszczenia poniżej tej granicy. To one często są prawdziwą przyczyną kosztownych awarii.

Dlaczego standardowy filtr w maszynie to za mało?

Filtracja oleju w trakcie pracy maszyny, nazywana filtracją pełnoprzepływową, jest jedynie podstawowym zabezpieczeniem. Jej głównym zadaniem jest wyłapywanie największych zanieczyszczeń, które mogłyby natychmiast uszkodzić kluczowe elementy układu. Niestety, najgroźniejsi wrogowie precyzyjnych komponentów hydraulicznych są znacznie mniejsi i z łatwością przechodzą przez standardowe wkłady filtracyjne.

Cząstki o wielkości 5-15 μm, niewidoczne gołym okiem, działają w oleju jak płynny materiał ścierny. Krążąc w układzie, stopniowo niszczą precyzyjne pasowania w pompach, rozdzielaczach i siłownikach. Wymiana wkładu filtracyjnego oczyszcza tylko niewielką część oleju, która w danym momencie przez niego przepływa. Oznacza to, że nawet 80-90% całego oleju pozostaje w przewodach, zbiorniku i cylindrach, wciąż przenosząc destrukcyjne zanieczyszczenia.

Równie dużym zagrożeniem jest woda. Dostaje się do układu w wyniku kondensacji pary wodnej, przez nieszczelne uszczelnienia lub podczas mycia maszyny. Woda w oleju hydraulicznym nie tylko powoduje korozję. Prowadzi do powstawania kwasów i szlamów, zwiększa lepkość oleju i drastycznie przyspiesza zużycie komponentów. Standardowe filtry nie są w stanie skutecznie usunąć wody, która krąży w układzie w postaci emulsji.

Kiedy niezbędna jest filtracja zewnętrzna (offline)?

Rozwiązaniem tych problemów jest filtracja zewnętrzna, nazywana też bocznikową lub offline. Polega ona na podłączeniu do maszyny autonomicznego agregatu filtrującego, który pracuje w obiegu bocznym, niezależnie od głównego układu hydraulicznego. Taki system powoli przepompowuje i oczyszcza całą objętość oleju bez konieczności demontażu maszyny, co minimalizuje przestoje. Profesjonalne filtrowanie oleju hydraulicznego pozwala usunąć zanieczyszczenia stałe do 1 μm, wodę do poziomu poniżej 0,05% oraz szkodliwe osady.

Taki zabieg jest szczególnie zalecany w kilku sytuacjach. Przede wszystkim po poważnej awarii, np. zatarciu pompy, kiedy do układu dostaje się ogromna ilość opiłków metalu. Filtracja zewnętrzna jest też niezbędna po zalaniu układu wodą, co często zdarza się w maszynach budowlanych i rolniczych. Warto ją również przeprowadzić profilaktycznie w maszynach o dużej wartości lub pracujących w ciężkich warunkach, aby wydłużyć żywotność oleju i zapobiec awariom.

Sygnałem do działania jest zmętnienie i zmiana koloru oleju, widoczne osady w zbiorniku lub wyniki analizy laboratoryjnej wskazujące na przekroczenie norm czystości (np. klasa NAS powyżej 6 lub ISO powyżej 18/16/13). Trzeba jednak pamiętać, że filtracja nie zawsze jest wystarczająca. Jeśli zawartość wody w oleju przekracza 200 ppm lub doszło do jego głębokiej degradacji chemicznej, jedynym rozsądnym wyjściem jest całkowita wymiana oleju i płukanie układu.

Decyzja o wyborze odpowiedniej metody – kontrola, filtracja zewnętrzna czy całkowita wymiana – powinna opierać się na ocenie stanu oleju i źródła zanieczyszczeń. Jeśli problemem są cząstki stałe i woda, filtracja będzie skutecznym i oszczędnym rozwiązaniem. W przypadku głębokiej degradacji chemicznej konieczna jest wymiana. Regularna analiza oleju jest kluczem do podejmowania świadomych decyzji, które chronią układ hydrauliczny i ograniczają kosztowne przestoje.